Aktualności, Blog

Co na apetyt dla malucha? Analiza 12 preparatów

Aktualności, Blog

Czy istnieje dobry syrop na apetyt dla dziecka?

Zacznę od najważniejszego: nie ma magicznego syropku, po którym niejadek nagle zacznie zjadać całe obiady. Ta analiza była dla mnie wyjątkowo trudna, bo producenci bardzo chętnie używają haseł „na apetyt”, „dla niejadków” czy „wspiera łaknienie”, ale kiedy zaczniemy patrzeć na konkretne składniki, ich dawki i dowody na działanie, robi się znacznie mniej spektakularnie. Dlatego żaden z ocenianych suplementów nie dostał ode mnie pełnej puli punktów, za to udało się wyłapać kilka naprawdę słabych, czysto marketingowych składów.

I jeszcze jedna ważna rzecz: słabszy apetyt u dziecka nie musi oznaczać problemu, który trzeba „leczyć” syropem. Dzieci nie jedzą codziennie tyle samo. Jednego dnia potrafią zjeść porcję jak dorosły, a kolejnego żyć niemal powietrzem i trzema borówkami. Apetyt zależy m.in. od tempa wzrostu, aktywności, infekcji, zmęczenia, liczby przekąsek czy tego, ile dziecko wypiło między posiłkami.

Około 2. roku życia zaczyna się neofobia żywieniowa

To jeden z powodów, dla których rodzice właśnie wtedy często zaczynają szukać „czegoś na apetyt”. Neofobia żywieniowa to niechęć albo obawa przed próbowaniem nowych, nieznanych produktów. Dziecko, które wcześniej jadło niemal wszystko, może nagle odmawiać nowych potraw, ograniczyć repertuar akceptowanych produktów, a nawet przestać chcieć czegoś, co jeszcze niedawno jadło bez problemu.

To typowy element rozwoju, szczególnie wyraźny we wczesnym dzieciństwie i wieku przedszkolnym. Nie jest tym samym co brak apetytu: dziecko może być głodne, ale po prostu nie chcieć konkretnego, zwłaszcza nowego jedzenia.

I właśnie dlatego podanie syropu „na apetyt” nie rozwiąże neofobii. Tu zdecydowanie ważniejsze są spokojna ekspozycja na nowe produkty, brak presji i wielokrotne proponowanie jedzenia.

Co w ogóle może pobudzać apetyt?

W preparatach roślinnych najwięcej sensu mają dla mnie substancje gorzkie, obecne m.in. w cykorii, mniszku, szancie, goryczce czy centurii. Gorzki smak uruchamia receptory smaku gorzkiego i może nasilać fizjologiczną odpowiedź przewodu pokarmowego, m.in. wydzielanie śliny i soków trawiennych. Z tego powodu niektóre surowce gorzkie są tradycyjnie stosowane przy przejściowej utracie apetytu. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że w wielu przypadkach mamy tu tradycyjne zastosowanie i wiarygodny mechanizm, a nie mocne badania kliniczne u dzieci.

Dlatego preparaty oparte na goryczach oceniam trochę lepiej niż syropy, których główną „bazą” jest słodka baza. Nie traktuję skoku glukozy po porcji słodkiego syropu jako sensownego sposobu pobudzania apetytu. Dostarczenie dziecku szybko dostępnej energii tuż przed posiłkiem może wręcz wpływać na sytość i ilość zjedzonego później jedzenia; ewentualne późniejsze wahania głodu po zmianach glikemii również nie są mechanizmem, na którym chciałabym opierać preparat dla niejadka.

Zioło na etykiecie to jeszcze za mało

I to jest chyba najważniejsza zasada tej analizy. Nie interesuje mnie jedynie to, że producent wrzucił do syropu mniszek, cykorię czy kozieradkę, a to ILE ich wrzucił.

Można mieć świetnie brzmiącą listę pięciu czy siedmiu roślin, ale jeżeli każdej jest kilkanaście miligramów nieokreślonego ekstraktu, bez DER, bez standaryzacji i bez informacji o zawartości substancji aktywnych, sama obecność nazwy zioła niewiele nam mówi. Żeby oczekiwać działania, potrzebujemy odpowiedniej, biologicznie istotnej dawki oraz ekstraktu o znanej jakości i koncentracji.

Dlatego w dalszej części nie będę nagradzać preparatów za długą listę składników. Patrzę przede wszystkim na mechanizm, dawkę, jakość ekstraktu, dowody, dodatki takie jak cukier, słodziki czy alkohol ( bywa w „dorosłych wersjach”) oraz to, czy cały skład rzeczywiście ma sens w kontekście apetytu dziecka.

UWAGA: WSZYSTKIE PREPARATY SĄ POWYŻEJ TRZECIEGO ROKU ŻYCIA, JESLI CHCESZ STOSOWAĆ WCZEŚNIEJ, SKONSULTUJ SIĘ Z LEKARZEM

(herbatka >2rż)

1. Apetizer Junior

Skład: W dziennej porcji 10 ml: 16,7 mg ekstraktu z anyżu, 16,7 mg mięty pieprzowej, 16,7 mg cykorii, 11 mg kopru oraz witaminy B2, B6 i niacyna. Bez cukru, ale zawiera sorbitol i sukralozę.

Zalety: Cykoria może wspierać wydzielanie soków trawiennych, a anyż, mięta i koper wspomagają trawienie. Plusem jest brak dodatku cukru.

Wady: Ilości ekstraktów są niewielkie, a producent nie podaje ich standaryzacji ani DER, więc trudno ocenić rzeczywistą „moc” surowców. Sorbitol w większej ilości może dodatkowo działać przeczyszczająco.

Ocena: 4/10

Moja opinia: To bardziej preparat wspierający trawienie niż produkt, po którym oczekiwałabym wyraźnego pobudzenia apetytu. Dodatek witamin z grupy B niewiele zmienia, jeśli dziecko nie ma ich niedoboru.

2.Apetyt Plus

Skład: W dziennej porcji 10 ml: po 16,7 mg ekstraktu 4:1 z anyżu, mięty i cykorii, 11 mg ekstraktu 4:1 z kopru oraz szeroki zestaw witamin z grupy B. Nie zawiera dodanego cukru ani alkoholu; bazą jest maltitol.

Zalety: Ekstrakty mają podany stosunek 4:1, a skład witaminowy jest szerszy niż w Apetizerze. Brak sacharozy jest plusem, jeśli zależy nam na ograniczeniu cukru.

Wady: Mimo ekstraktów 4:1 ich ilości nadal są niewielkie, a witaminy B nie pobudzają apetytu u zdrowego dziecka tylko dlatego, że zostaną podane w suplemencie. Maltitol może powodować wzdęcia lub efekt przeczyszczający.

Ocena: 5/10

Moja opinia: Skład jest trochę bardziej dopracowany niż w Apetizerze, ale nadal nie jest to preparat o szczególnie mocnym działaniu ukierunkowanym na łaknienie. Traktowałabym go przede wszystkim jako wsparcie przewodu pokarmowego.

3. Bioaron SYSTEM

Skład: Lek zawiera wodny wyciąg ze świeżych liści aloesu drzewiastego oraz witaminę C; w 5 ml znajduje się 1920 mg wyciągu i 51 mg witaminy C. Zawiera sacharozę, sok z aronii i benzoesan sodu.

Zalety: To produkt leczniczy z oficjalnym wskazaniem obejmującym pomocnicze stosowanie w braku apetytu u dzieci od 3 lat. Jego zastosowanie w tym wskazaniu opiera się na tradycyjnym stosowaniu i doświadczeniu.

Wady: Mechanizm wpływu aloesu drzewiastego na apetyt nie jest tak bezpośredni jak w preparatach wykorzystujących związki goryczowe. 5 ml zawiera aż 3,93 g sacharozy, więc jest to syrop bardzo bogaty w cukier.

Ocena: Status leku – nie przyznaję ilości punktów.

Moja opinia: To lek mający brak apetytu w zatwierdzonych wskazaniach, ale jego działanie w tym zastosowaniu jest oparte na tradycji stosowania. Warto również zwrócić uwagę na bardzo dużą ilość sacharozy w pojedynczej dawce.

4. Apetiherb

Skład: Zawiera wodny wyciąg 1:2 z krwawnika, szanty, melisy i kopru włoskiego; substancjami pomocniczymi są m.in. sacharoza i koncentrat pomarańczowy. Nie zawiera alkoholu, ale 15 ml dostarcza około 12 g sacharozy.

Zalety: Szanta, krwawnik i melisa zawierają związki goryczowe, które zwiększają wydzielanie soku żołądkowego i w ten sposób mogą wywoływać łaknienie. Jest to tradycyjny roślinny produkt leczniczy przeznaczony właśnie do stosowania w braku łaknienia.

Wady: Największym minusem składu pomocniczego jest wysoka zawartość sacharozy. Jak w przypadku innych tradycyjnych leków roślinnych, nie należy utożsamiać tradycyjnego zastosowania z mocnymi dowodami klinicznymi skuteczności.

Ocena: Status leku – nie przyznaję ilości punktów

Moja opinia:
Mechanizm działania składników jest tutaj jasno związany z pobudzaniem wydzielania soku żołądkowego i łaknienia. Jednocześnie pozostaje to tradycyjny lek roślinny, a jego wysoka zawartość cukru zdecydowanie zasługuje na zaznaczenie.

5. Hartuś Apetyt syrop dla dzieci 3+, 120 ml

Skład: W 10 ml: 33,4 mg wyciągu z mięty, 30,25 mg z kopru włoskiego, po 25 mg z korzenia mniszka i pietruszki oraz 2,5 mg z imbiru. Bazą jest izomaltuloza, czyli cukier będący źródłem glukozy i fruktozy; w składzie nie podano alkoholu ani słodzików.

Zalety: Najbardziej interesujący pod kątem apetytu jest mniszek, którego substancje gorzkie mogą pobudzać wydzielanie soków trawiennych i sprzyjać łaknieniu. Mięta, koper i imbir mogą dodatkowo poprawiać komfort trawienny, co pośrednio może pomagać dziecku z gorszym apetytem.

Wady: Producent nie podaje DER ani standaryzacji ekstraktów, więc same wartości w miligramach nie pozwalają określić, jak dużo aktywnych składników rzeczywiście dostarczamy. Pietruszka ma niewielkie znaczenie w kontekście pobudzania apetytu, a izomaltuloza, mimo niższej słodkości niż sacharoza, nadal jest cukrem.

Ocena: 5/10

Moja opinia: Kierunek składu jest sensowny, szczególnie dzięki mniszkowi, ale brakuje danych pozwalających stwierdzić, czy zastosowano go w ilości rzeczywiście istotnej dla pobudzenia apetytu. To preparat z potencjałem, ale na podstawie samej etykiety nie ma podstaw, żeby oceniać jego działanie jako mocne.

6.Apetivit Junior

Skład: W dziennej porcji 10 ml zawiera 16,7 mg ekstraktu z anyżu, 16,7 mg mięty, 16,74 mg cykorii, 9,9 mg kopru, 7,5 mg grejpfruta oraz witaminę C i szeroki zestaw witamin z grupy B. Na pokazanym fragmencie nie ma pełnego składu technologicznego, więc nie da się rzetelnie ocenić obecności cukru, słodzików czy alkoholu.

Zalety: Cykoria zawiera związki gorzkie, które mogą wspierać wydzielanie soków trawiennych i potencjalnie łaknienie, natomiast anyż, mięta i koper działają przede wszystkim wspomagająco na trawienie. Skład jest więc przynajmniej częściowo ukierunkowany na przewód pokarmowy.

Wady: Nie podano DER ani standaryzacji ekstraktów, a ich ilości są niewielkie, dlatego trudno ocenić, czy dostarczają istotną ilość substancji aktywnych. Witamina C i witaminy z grupy B nie są same w sobie skutecznymi „pobudzaczami apetytu” u dziecka bez niedoborów, a ekstrakt z grejpfruta niewiele wnosi w tym wskazaniu.

Ocena: 4/10

Moja opinia: Ma kilka składników, które mogą wspierać trawienie i pośrednio apetyt, ale brakuje dobrze opisanej, konkretnej dawki substancji o wyraźnym działaniu pobudzającym łaknienie. Duża część formuły opiera się na witaminach, które nie rozwiązują problemu braku apetytu, jeśli dziecko nie ma ich niedoboru.

7. Aura Care Kids, Wilczy Aptetyt

Skład: Dzienna porcja 10 kropli zawiera 133,3 mg maceratu z anyżu, 113,3 mg z lukrecji, 33,3 mg z kozieradki i 33,3 mg z czarnego pieprzu, czyli łącznie 313,2 mg maceratów, wszystkie DER 1:1. Preparat nie zawiera alkoholu, cukru ani słodzików.

Zalety: Plusem jest krótki skład, brak cukru, słodzików i alkoholu oraz podanie DER zastosowanych maceratów. Anyż i pieprz mogą wspierać procesy trawienne, choć nie oznacza to automatycznie pobudzania apetytu.

Wady: Kozieradka jest tradycyjnie stosowana przy utracie apetytu, ale skuteczność kliniczna jest słabo udokumentowana, a u dzieci brak danych o skuteczności; lukrecja również nie ma potwierdzonego działania pobudzającego apetyt, a producent nie podaje zawartości glicyryzyny. Na froncie eksponowane jest „14 100 mg adaptogenów”, natomiast dzienna porcja zawiera 313,2 mg maceratów i nawet z przeliczenia ok. 400 kropli w całej butelce wychodzi ok. 12 528 mg, producent nie wyjaśnia jasno, czego dotyczy 14 100 mg, więc taki komunikat może wprowadzać rodzica w błąd.

Ocena: 4/10

Moja opinia: Nie widzę tutaj składnika o dobrze potwierdzonym działaniu zwiększającym apetyt u dzieci, a obecność lukrecji bez informacji o glicyryzynie jest dla mnie dodatkowym minusem. Największy problem mam jednak z mocno eksponowanym „14 100 mg”, którego nie da się odtworzyć z deklarowanego składu produktu.

8. Apetyt Plus Junior Świnka Peppa, od 3 lat, 160 ml

Skład: W dziennej porcji 10 ml: po 16,7 mg ekstraktu 4:1 z anyżu, mięty i cykorii oraz 11 mg ekstraktu 4:1 z kopru, a także tiamina, B2, B6, niacyna i biotyna. Bazą jest maltitol, czyli poliol; w składzie nie ma alkoholu ani sacharozy.

Zalety: Plusem jest podanie DER 4:1 ekstraktów, a cykoria zawiera związki gorzkie, które mogą pobudzać wydzielanie soków trawiennych i pośrednio wspierać łaknienie. Anyż, mięta i koper mogą dodatkowo poprawiać komfort trawienny.

Wady: Mimo DER 4:1 dawki ekstraktów są niewielkie, a większość składników działa przede wszystkim na trawienie, nie bezpośrednio na apetyt; witaminy z grupy B nie zwiększają apetytu u dziecka bez niedoborów. Maltitol może przy większej wrażliwości powodować wzdęcia, ból brzucha lub luźniejszy stolec.

Ocena: 5/10

Moja opinia: Skład ma pewne uzasadnienie dzięki cykorii i ekstraktom wspierającym trawienie, ale nie widzę tutaj mocnego, dobrze udokumentowanego działania pobudzającego apetyt. Na plus konkretne DER ekstraktów, na minus ich niewielkie ilości i duży udział witamin, które marketingowo wyglądają lepiej, niż realnie wpływają na łaknienie.

9. APPETITE FutuNatura

Skład:
Każdy 1 ml zawiera po 13,5 mg ekstraktu z kozieradki, spiruliny, chinowca, cykorii i rukwi wodnej; przy dawkowaniu 0,5 ml/kg dziecko otrzymuje więc po 6,75 mg/kg każdego ekstraktu. Bazą jest syrop z agawy, czyli źródło cukrów, oraz glicerol; w składzie nie ma deklarowanego alkoholu ani słodzików.

Zalety: Najbardziej uzasadnione pod kątem apetytu są chinowiec i cykoria, ponieważ należą do surowców gorzkich, a gorycze mogą pobudzać wydzielanie soków trawiennych i łaknienie. Kozieradka ma tradycyjne zastosowanie przy utracie apetytu, ale nie jest to działanie potwierdzone dobrymi badaniami klinicznymi.

Wady: Nie podano DER ani standaryzacji żadnego ekstraktu, a przy chinowcu szczególnie brakuje informacji o zawartości alkaloidów, w tym chininy; dodatkowo źródła fitoterapeutyczne odradzają stosowanie kory chinowca u dzieci <12 lat z powodu braku danych. Kozieradka również nie ma potwierdzonej skuteczności u dzieci, a bazą produktu jest syrop z agawy, czyli cukier.

Ocena: 4/10

Moja opinia:
Mechanizm goryczkowy chinowca i cykorii jest sensowny w kontekście pobudzania łaknienia, ale w produkcie dla dzieci od 3 lat zdecydowanie chciałabym znać standaryzację chinowca i rzeczywistą zawartość jego alkaloidów. Brak tych informacji oraz słabe dane pediatryczne nie pozwalają mi ocenić tego składu wysoko.

10. JoySpring Hungry Hero

Skład: W 1 ml dla 3-latka: 1,2 mg witaminy B1, 6 mg cynku i 50 mg L-lizyny oraz zastrzeżona mieszanka: lukrecja, lucerna, melisa, koper, mniszek, imbir, tymianek i kurkuma. Bazą jest gliceryna roślinna i woda; producent nie deklaruje dodatku cukru ani alkoholu.

Zalety: Mniszek należy do surowców gorzkich tradycyjnie stosowanych przy przejściowym braku apetytu, a koper i imbir mogą wspomagać trawienie. Cynk może mieć znaczenie dla apetytu przede wszystkim wtedy, gdy występuje jego niedobór.

Wady: Producent ukrywa wszystkie 8 ziół w jednej „opatentowanej mieszance” 1 ml, więc nie znamy ilości mniszka, lukrecji ani pozostałych składników, a przy lukrecji dodatkowo nie podano zawartości glicyryzyny. Dla 3-latka 6 mg cynku to już bardzo dużo. Europejski UL dla wieku 1–3 lata wynosi 7 mg/dobę z całej diety, więc sam suplement dostarcza prawie tę wartość jeszcze przed uwzględnieniem jedzenia.

Ocena: 2/10

Moja opinia:
Mniszek daje temu składowi pewne uzasadnienie, ale przy zastrzeżonej mieszance nie wiemy nawet, czy znajduje się go tam ilość mająca znaczenie. Największym minusem jest dla mnie wysoka dawka cynku dla 3-latka i całkowity brak dawek poszczególnych ziół, dlatego trudno traktować ten preparat jako dobrze zaprojektowany produkt na apetyt.

11. Novativ Kids Apetimil

Skład: W dziennej porcji 10 ml: 16,7 mg ekstraktu z anyżu, 16,7 mg mięty, 16,7 mg cykorii, 9,9 mg kopru, 7,5 mg grejpfruta oraz 8 mg niacyny, 0,7 mg B6 i 0,7 mg B2. Cukier jest drugim składnikiem produktu; nie ma informacji o alkoholu ani słodzikach.

Zalety: Cykoria zawiera związki gorzkie, które mogą pobudzać wydzielanie soków trawiennych i pośrednio wspierać łaknienie, a anyż, mięta i koper mogą poprawiać komfort trawienny. Skład jest prosty i ukierunkowany głównie na przewód pokarmowy.

Wady: Producent nie podaje DER ani standaryzacji ekstraktów, a ich dawki są niewielkie, więc trudno ocenić rzeczywistą ilość substancji aktywnych; grejpfrut i witaminy z grupy B nie mają przekonującego działania pobudzającego apetyt u dziecka bez niedoborów. Dodatkowym minusem jest cukier na drugim miejscu składu.

Ocena: 3/10

Moja opinia: Najwięcej sensu pod kątem apetytu ma tutaj cykoria, ale bez informacji o jakości ekstraktu i przy tak małej jego ilości trudno oczekiwać wyraźnego działania. To raczej preparat wspierający trawienie niż dobrze zaprojektowany suplement realnie ukierunkowany na pobudzanie łaknienia.

12. Herbapol „Na apetyt dziecka”

Skład: Skórka jabłka 40%, owoc bzu czarnego 20%, anyż 15%, korzeń cykorii podróżnik 10%, mięta 5%, bazylia 5% i kminek 5%. Napar nie ma dodatku cukru, słodzików ani alkoholu; 200 ml przygotowanego naparu zawiera <0,5 g cukrów.

Zalety: Najbardziej sensownym składnikiem pod kątem apetytu jest korzeń cykorii, zawierający substancje gorzkie mogące pobudzać wydzielanie soków trawiennych i pośrednio łaknienie. Anyż, mięta i kminek mogą dodatkowo poprawiać komfort trawienny, szczególnie przy wzdęciach czy uczuciu pełności.

Wady: Cykoria stanowi tylko 10% mieszanki, a jest podawana jako zwykły surowiec do naparu, nie standaryzowany ekstrakt, więc trudno określić rzeczywistą dawkę substancji gorzkich wypijaną przez dziecko. Aż 60% mieszanki to jabłko i bez, które mają przede wszystkim znaczenie smakowe i nie są składnikami pobudzającymi apetyt.

Ocena: Herbatka spożywcza – bez oceny punktowej.

Moja opinia: To sensownie skomponowana herbatka wspierająca trawienie, z cykorią dającą jej pewne uzasadnienie również w kontekście apetytu. Nie oczekiwałabym jednak silnego pobudzenia łaknienia, bo składnika najbardziej ukierunkowanego na ten efekt jest tylko 10% i nie znamy jego rzeczywistej dawki w naparze.

Podsumowanie - zanim sięgniesz po syrop, zacznij od podstaw

Najważniejsze na koniec: kilka gorszych dni, tydzień marudzenia przy jedzeniu czy nawet okres wyraźnie mniejszego apetytu nie oznacza od razu niedoborów. Organizm ma pewne zapasy i mechanizmy regulacyjne, dlatego niedobory zwykle nie pojawiają się z dnia na dzień. Problem zaczyna się wtedy, gdy dieta jest bardzo ograniczona przez dłuższy czas, dziecko przestaje prawidłowo rosnąć, traci masę ciała albo repertuar akceptowanych produktów staje się naprawdę wąski.

Zanim więc kupisz kolejny syrop „dla niejadka”, warto przyjrzeć się temu, jak wygląda cały dzień dziecka. Czasem największym „zabójcą apetytu” nie jest żaden problem zdrowotny, tylko ciągłe podjadanie: kawałek banana, chrupki, soczek, mleko, jogurcik, kilka ciastek… i nagle okazuje się, że dziecko właściwie cały dzień coś je, tylko nigdy nie zdąży naprawdę zgłodnieć.

Co można zrobić w domu?

Najbardziej pomaga zwykle regularny rytm posiłków: 3 główne posiłki i 1–2 przekąski, a między nimi głównie woda. Dzięki temu dziecko ma szansę poczuć naturalny głód, zamiast cały czas dostarczać małe porcje energii.

Nie zmuszaj do jedzenia i nie negocjuj każdego kęsa. Zasada, która bardzo dobrze porządkuje sytuację, brzmi: rodzic decyduje co, kiedy i gdzie podaje, a dziecko decyduje czy i ile zje. Presja, przekupywanie deserem czy „jeszcze trzy łyżeczki za mamusię” potrafią z czasem tylko pogorszyć relację z jedzeniem.

Warto też rozmawiać i tłumaczyć, zamiast straszyć konsekwencjami. Mówić, po co jemy białko, warzywa czy produkty zbożowe, angażować dziecko w zakupy i przygotowywanie posiłków, pozwalać dotknąć, powąchać czy polizać nowy produkt bez obowiązku zjedzenia całej porcji.

Nowe jedzenie trzeba często proponować wielokrotnie. To, że dziecko dziś nie chce brokuła, nie oznacza, że już nigdy go nie zje. Przy neofobii ogromne znaczenie ma spokojna, powtarzana ekspozycja bez nacisku.

Pomaga też ruch i przebywanie na świeżym powietrzu, bo naturalnie zwiększają zapotrzebowanie energetyczne. Warto natomiast uważać na duże ilości mleka, słodkich napojów czy soków między posiłkami, bo one również dostarczają energii i mogą skutecznie „wyłączyć” głód przed obiadem.

I jeszcze jedno: nie oceniaj apetytu po jednym posiłku. Patrz szerzej: na kilka dni, rozwój dziecka, jego energię i siatki centylowe. Dzieci potrafią jednego dnia zjeść bardzo mało, a następnego naturalnie to nadrobić.

A kiedy jednak trzeba szukać przyczyny?

Jeśli słaby apetyt trwa długo, dziecko traci masę ciała, wypada ze swojej krzywej wzrastania, jest wyraźnie osłabione, ma przewlekłe bóle brzucha, zaparcia, biegunki, problemy z połykaniem albo repertuar jedzenia staje się skrajnie ograniczony, wtedy nie szukałabym kolejnego syropu. Wtedy warto znaleźć przyczynę.

Bo finalnie najlepszym „preparatem na apetyt” bardzo często okazuje się nie syrop, tylko dobrze zbudowany rytm dnia, brak podjadania, spokojna relacja z jedzeniem i cierpliwość. Syrop może być dodatkiem, ale nie zastąpi podstaw.

Jeśli mój wpis pomógł Ci w wyborze suplementu dla maluszka i chcesz wesprzeć tworzenie kolejnych artykułów, możesz postawić mi kawę 🙂 Teraz do każdej kawy prezent- karta choroby dziecka do wydruku ❤️
Dziękuję!

Wszystkie linki są linkami afiliacyjnymi do serwisu Ceneo [współpraca afiliacyjna]

Ten post nie może zastąpić porady lekarza, jest jedynie moją opinią na temat składu produktu. Jeśli Twoje dziecko reaguje alergią na większość preparatów poproś lekarza o dobór produktu.

Tags :
Aktualności, Blog
Share This :

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *